Discography

HORDA GOGA

1989 Pronit/Metal Master

FALLEN ANGEL

1990 Under One Flag MFN

SCREAM OF DEATH

1991 Under One Flag MFN

SACRIFICE

1994 Baron Rec.

TWARZE

1999 Metal Mind Recoerds

News
kartka

BAND

JAREK GRONOWSKI

Guitars / Vocals

ADRIAN "FRED" FRELICH

Vocals

KRYSTIAN "BOMBA" BYTOM

Drums

KRZYSZTOF "FAZI" OSET

Bass

Bio
DRAGON powstał w Katowicach w 1984 (nomen omen...) roku na bazie paru wcześniejszych, projektów hard rockowych (Black Angel, Medium). Jak to zwykle bywa w tego typu przypadkach, po wielu wyborach i selekcjach wykrystalizował się trzon, stanowiący na szereg kolejnych lat podstawowy skład grupy, który tworzyli : Jarek Gronowski - gitara i śpiew, Marek Wojcieski - perkusja i Krzysztof "Ziga" Nowak - bas - najbardziej wytrwali, fanatyczni wyznawcy metalu, maniakalnie próbujący zostać Najlepszym Heavy Metalowym Zespołem Świata. Oznaczało to masę wyrzeczeń; codzienne (w tym także w święta) próby, późne powroty do domu, problemy z włosami w szkołach, w domu ... pdf
MEDIA
IN MEDIA ABOUT US

Powrót legendy polskiego metalu!

Contact Jarosław Gronowski dragon666admin@gmail.com         Kasia kasia999dragon@gmail.com koncerty, media, promocja
Concerts

16 grudnia 2016 CK Wiatrak Zabrze

    "Wszystko zaczęło się od pomysłu pn. “Metalmania 30 lat później”. Jako że wszyscy byliśmy zdrowi, wciąż w dobrej formie muzycznej i w przyjacielskich ze sobą kontaktach, idea zagrania jeszcze raz po latach jako Dragon trafiła nam do przekonania. Szybko znalazła się w Rybniku niezła próbownia, a nasz “złoty skład”  (Jarek Gronowski, Adrian “Fred” Frelich, Grzegorz “Demon” Mroczek i Krystian “Bomba” Bytom) zaczął intensywne próby. Wraz z nimi wróciła radość wspólnego grania metalu, znane kawałki zyskiwały nowy wyraz, a próby przebiegały tak energetycznie, że stało się jasne, że szkoda tego entuzjazmu na jednorazowy występ. Odwołanie zatem “Metalmanii 30” nie miało na przygotowania do reaktywacji żadnego wpływu. Wkrótce jednak pojawiły się większe problemy. Poważna choroba uniemożliwiła dalsze granie Demonowi. Ratunkiem dla reaktywowanego Dragona okazał się legendarny basman Kata - Krzysztof “Fazi” Oset. Zaprzyjaźniony z Jarkiem Gronowskim przyjął zaproszenie do Dragona. Prace nad powrotem na scenę ruszyły dalej.  Wybrane zostały do koncertowej setlisty utwory, do dragonowych klasyków, takich jak. m.in. “Beliar” ,”Armagedon”, „Simon Peter” czy “Łzy Szatana” doszło skomponowane przez Faziego, a znane z “Róż Miłości” Kata “Wierzę”. Powoli, w ogniu prób, wykuwały się poszczególne kawałki. Na początku grudnia zespół mieliśmy przygotowany 50 minutowy set. Okazją do pierwszego po latach występu dało nam zaproszenie od Romka Kostrzewskiego i Kata, do wspólnego koncertu 16 grudnia w znanym zabrzańskm klubie muzycznym “Wiatrak”. Pojawiliśmy się, zgodnie z planem, na trzy godziny przed koncertem. Najpierw próba dźwiękowa na scenie, potem, za zapleczu, przywitanie z Katami. Powoli narastało napięcie - nie występowaliśmy od blisko 20 lat ! Na godzinę przed koncertem otwarto wejście. Pierwsze obawy okazały się płonne, frekwencja bardzo liczna. Oczekiwanie na początek koncertu - i rosnące skandowanie "Dragon ! Dragon !" Pora zaczynać. Rozpoczyna się intro (dla dobrze zorientowanych - “Dance of Dragons” z Gry O Tron - nice touch) , przy którego dźwiękach na scenie pojawiamy się witani przez Was, naszych wiernych fanów. I zaczyna się koncert: Na pierwszy ogień idzie “Demon Wojny”, najstarszy zarejestrowany utwór Dragona, wydany na składance “Metal Invasion”, a potem wydany ponownie, już z ryczącym na wokalu Fredem, na „Scream of Death”. Naszym zdaniem utwór świetny na początek gigu - szybka thrashowa młócka, później ciężkie zwolnienie. Zaraz po "Demonie" marszowa "Memory" z albumu "Scream Of Death". Widzimy, że publiczność świetnie bawi się od samego początku, klaszcząc równo z kroczącym rytmem utworu. Później szybkie powitanie i owacyjnie przyjęty "Beliar" z "Hordy Goga". Po sali niesie się śpiewane z Fredem "Beliar - sługa diabła". Pod koniec "Beliara" solo Bomby. Zaraz po "Beliarze” z “Hordy Goga -  "Armageddon". Fred dedykuje go zmarłemu w 2013 roku pierwszemu wokaliście Dragona - Markowi Wojcieskiemu. Także w “Armegeddonie” refren jest chóralnie odśpiewany. Wielkie dzięki Panie i Panowie za to wsparcie. Następnie Fred zapowiada "Łzy Szatana" z “Upadłego Anioła”. Ciężki, doom metalowy walec toczy się, nie biorąc jeńców. Koncert kończy kolejny szybki thrashowy numer - to "Szymon Piotr" z "Upadłego Anioła". Przygotowane na bis (i jako podziękowanie dla przyjaciół z Kata) "Wierzę" przez techniczne nieporozumienie nie mogło być zagrane - a szkoda, bo byliśmy nieźle rozgrzani, a skandowanie, na przemian, “Dragon !” i "napierdalać !" chcieliśmy przelać na bis. To już koniec ! Coś, co w połowie 2016 roku zapowiadało się początkowo na jednorazowy event przekształciło się w rzeczywisty powrót. Odrodzeni wróciliśmy  po blisko 20 latach przerwy. Wróciliśmy mocniejsi i potężniejsi  brzmieniowo niż kiedykolwiek (duża w tym zasługa Fazzy-ego), fani zaś przyjęli nas tak, jakby tych dwudziestu lat nie było. Obok wiernej, starej gwardii, z radością witającej swe niegdysiejsze hity pojawiło się nowe, młode pokolenie fanów metalu, często młodszych od   “Hordy Goga” czy “Upadłego Anioła”. “Nowi” fani przyjęli nasz powrót  z entuzjazmem, znają dobrze repertuar, i gotowi są na wspólną zabawę. Aż chce się grać - w nadchodzącym roku będzie na pewno sporo się działo ! Planowany jest szereg koncertów, czasami w większym gronie, czasami jako headliner, z rozbudowaną, “pełnowymiarową” setlistą. Wszystkie informacje będą na bieżąco podawane na naszej: www: http://dragon-web.pl/ oraz Face: https://www.facebook.com/DragonPolska/?fref=ts

 

Thrash till death !